Ostatnie takie okna jak w Wiedniu.


Przechadzając się malowniczymi uliczkami Koźla nie trudno zauważyć postęp jaki dosięgł nasze miasto.
Największym beneficjentem zmian po transformacji ustrojowej, jeżeli chodzi o budownictwo i architekturę, są okna.
Okna we wszystkich praktycznie starych domach, kozielskich kamienicach, w ataku szału modernizacyjnego i walki o ciepło każdego jesiennego czy zimowego wieczora padły ofiarą bezmyślnej i pozbawionej jakichkolwiek reguł wymiany na plastikowe, nowoczesne zdobycze XX wieku.


Trudno znaleźć w Koźlu obiekty z wyremontowanymi elewacjami i oknami dostosowanymi do pierwotnych uwarunkowań architektonicznych budynku.
Dramatem wręcz są okna w tym samym budynku należące do różnych właścicieli gdzie każdy we własnym zakresie dokonywał modernizacji.
Owszem zachowując podział, ale z jakim skutkiem.

Porównanie wymiany okien. Stare u dołu a nowe u góry. W trakcie wymiany zachowano podział.

Gdy przejdziecie się tym początkiem ulicy Piastowskiej o którym kiedyś  pisała Irena Kowal w monografii Kędzierzyna-Koźla wskazując analogię do Wiednia pewnie też zauważycie różnice.


Takim obiektem jest budynek oznaczony nr 2 u zbiegu ulic Piastowskiej i Bohaterów Westerplatte.
Wymienione są w nim praktycznie wszystkie okna z wyjątkiem jednego mieszkania.
Tylko w tych oknach znajdziecie oryginalne detale i charakter jaki nadano im komponując je jako całość z budynkiem.


Zaś w pozostałych kamienicach w tej części ulicy Piastowskiej nie mamy już praktycznie żadnych oryginałów.
Zachęcam do przyjrzenia się kamienicy nr 2, być może jest to ostatnia szansa by zobaczyć w Kędzierzynie-Koźlu okna takie jak w Wiedniu.

 

O autorze:

Tomasz Rogus – zwykły człowiek, czytam i piszę po polsku, w wolnych chwilach robię filmy o Polsce.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *