Rynek posolony.


Oswoiliśmy się już z nowym wyglądem naszego rynku.
Jednym się podoba, drugim nie a jeszcze inni mają to wszystko w nosie.
6 stycznia 2020 roku wybrałem się na spacer i wstąpiłem obejrzeć rynek po raz kolejny.
Na dworze był lekki mrozik, na płycie rynku nie było ślisko.
W niektórych miejscach zauważyłem


grudki białej substancji.


Prawdopodobnie to sól.
Widać ktoś mocno posolił nasz rynek…
Pewnie w obawie przed ślizgawkami jakie na tak gładkiej powierzchni wydają się być rzeczą naturalną.

Widząc to naszło mnie kilka pytań bez odpowiedzi.

Czy solenie płyty rynku nie zaszkodzi warstwie cementowej, która spaja poszczególne elementy układanki?
Jaki wpływ na środowisko będzie miała sól?

I czy nie można było posypać rynku piaskiem?
Byłoby pewnie bardziej ekkologicznie.

O autorze:

Tomasz Rogus – zwykły człowiek, czytam i piszę po polsku, w wolnych chwilach robię filmy o Polsce.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *