Znikające śmieci morsa?

Mija drugi tydzień od czasu gdy opisałem śmieci pozostawione przez nieustalonego, podobno niezrzeszonego morsa na terenie akwenu Dębowa. Płaty styropianu walające się na lodzie i jego kawałki przy brzegu akwenu sprawiały okropne wrażenie.
Dzisiaj przejeżdżając  obok akwenu postanowiłem sprawdzić, czy mors lubi stronę Dębowej i przeczytał nasz komunikat z prośbą o posprzątanie.


Pierwsze co ujrzałem to czystą powierzchnię wody, obecnie jeszcze w postaci lodu.

 

 

I już nawet z zadowoleniem zrobiłem zdjęcie gdy nagle nieopatrznie spojrzałem niżej, tuż przy brzegu i zobaczyłem taki widok…

 

 

….i taki….

 

 

…i taki…

 

 

A gdy wyszedłem na wał i spojrzałem na pole po drugiej stronie jezdni znalazłem tam jedną ze styropianowych płyt, którymi mors przykrywał przerębel w lodzie.

 

 

Okazuje się, że za naszego/nie naszego morsa posprzątał wiatr. Nieskutecznie, ale jeśli jeszcze trochę poczekamy to nastanie porządek a resztki styropianu zarosną trzcinami.

P.S. Jeżeli znacie rzeczonego morsa opowiedzcie mu o tej sytuacji, może jednak nie będzie wyręczał się wiatrem a przy okazji polubi naszą stronę.

O autorze:

Tomasz Rogus – zwykły człowiek, czytam i piszę po polsku, w wolnych chwilach robię filmy o Polsce.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *