Więcej cienia nie będzie.

Droga do Dębowej obrośnięta akacjami.
Znają je wszyscy użytkownicy tego traktu.
Zapewne też wielu z nich nie zwraca uwagi na drzewa.
Tych ogromnych akacji jest kilkadziesiąt.
Są stare, schorowane, poskręcane…
Sypie się z nich


próchno,


z ich dziupli korzystają zwierzęta,

w ciepłych wnętrzach rosną grzyby,


zachodzą różne procesy chemiczne i niechemiczne, dają cień, schronienie, pożywienie, sycą wzrok latem i zimą


nie oczekując niczego w zamian.
Wiele z ich gałęzi obumarło już dawno i tylko szczęściu można przypisać fakt, że jeszcze żadna nie spadła na rowerzystę, spacerowicza czy samochód i nie doszło do tragedii.
Że akacje są stare to wiemy, że wymagają pielęgnacji też.
Zastanawiam się jednak dlaczego na przestrzeni ostatnich 30 lat, gdy mam kontakt z Dębową, nie prowadzono żadnych zabiegów pielęgnacyjnych tych drzew.
Usychające konary pozostawiono samym sobie. A gdy przyszedł moment, że drzewa stwarzają zagrożenie dla użytkowników drogi (bo tylko tak potrafię wytłumaczyć fakt jego wycięcia) to je wycięto.

Dębowa gm. Reńska Wieś. Ul. Główna.

Powiecie, że nie ma nad czym się rozwodzić, może i tak.


Problemem jednak jest to, że wszystkie pozostałe akacje są w podobnym stanie i nic nie wskazuje na to by ktoś próbował ten stan poprawić. Jak wyglądało rozwiązanie problemu w tym przypadku widzimy, miejmy jednak nadzieję, że ta jedna jaskółka nie uczyni wiosny.

O autorze:

Tomasz Rogus – zwykły człowiek, czytam i piszę po polsku, w wolnych chwilach robię filmy o Polsce.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *