Samotny krzyż Pogorzelca.

Od lat stoi w Kędzierzynie-Koźlu.
Mijają go prawie wszyscy kierowcy jadący przez miasto. Mało kto obecnie zwraca nań uwagę.  I gdyby nie fakt, że jeszcze znajdzie się dobra dusza i pomaluje go na biało pewnie zszarzałby ze starości i wtopił w otoczenie. Krzyż przy skręcie na Odrzańską w Kędzierzynie-Koźlu. Na końcu Pogorzelca.


Nikt nie zna jego historii.
Data na krzyżu wskazuje rok postawienia 1887.
Wybudowany z elementów kamiennych, lub betonowych. Jeden z nich z wyraźnym pęknięciem.


Za szybą znajduje się  rzeźba Matki Boskiej, wykonana z bliżej nieokreślonego materiału.


Całość otoczona kutym ogrodzeniem.

Jest bardzo prawdopodobne, że pod datą może znajdować się tablica z opisem w języku niemieckim. Napisy te były masowo usuwane z przestrzeni publicznej w latach 1945-48 także na tutejszych ziemiach. Metody były różne, skuwanie, usuwanie całej tablicy z napisem, zamazanie liter cementem lub gliną i zamalowanie. Tutaj widać wypukłość i prawdopodobnie płyta z napisem jest na swoim miejscu.


Ciekawostka związaną z tym krzyżem jest fakt, że do 1931 roku stał w innym miejscu. W dzisiejszych czasach byłoby to na środku ronda na końcu Kozielskiej.


Pamięta go z tamtych czasów żyjący do dzisiaj nieopodal pan Jerzy.
Jako małe dziecko wraz z matka idąc w stronę Kłodnicy (rzeki), tam za ulicą Odrzańską, mijał go w tym miejscu. Wtedy krzyż stał przy drodze wylotowej z Kandrzina do Koźla. Droga ta miała zupełnie inny przebieg niż obecnie, ale to już inna historia…

O autorze:

Tomasz Rogus – zwykły człowiek, czytam i piszę po polsku, w wolnych chwilach robię filmy o Polsce.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *