Rynek w Koźlu to nie twierdza.

Zażartowałem sobie z regresu jaki obserwujemy na kozielskim rynku i w uliczkach przyległych.
„Na kozielskim rynku i w uliczkach przyległych widać ożywienie.
Pojawiła się nowa sieć sklepów pod szyldem „Do wynajęcia” i oczywiście od razu konkurencja „Na sprzedaż”
Miasto pięknieje nam z każdym dniem…”
Takiej treści wpis umieściłem na FB i otrzymałem kilka komentarzy…

Przy czym zaintrygował mnie wpis jednej ze znajomych o braku możliwości parkowania na rynku w Koźlu.
W/g niej to zniechęca kupujących do zakupów na rynku, a to z kolei ma wpływ na spadek obrotów.
Jak pamiętamy zakaz parkowania na rynku obowiązuje od dawna. Jednak przed remontem był traktowany po macoszemu
zarówno przez kierowców jak i przez służby porządkowe. Sytuacja uległa zmianie po remoncie rynku.
Teraz wjechać mogą tylko samochody dostawcze na czas rozładunku i pojazdy służb porządkowych etc.
Temat możliwości wjechania na rynek nie jest nowym, wielokrotnie robiąc tam zakupy spotykałem się z takimi sugestiami.
Nie wiadomo czy wjazd samochodów na rynek ożywiłby go, jednak dopóki nie spróbujemy to się nie przekonamy.
Można wprowadzić zmianę w zakresie parkowania na rynku choćby w godzinach handlowych.
Można zawalczyć o sprawy istotne dla mieszkańców i rozwoju miasta.
W sumie dla tych celów wiele można, ale do tego trzeba mieć jaja.

O autorze:

Tomasz Rogus – zwykły człowiek, czytam i piszę po polsku, w wolnych chwilach robię filmy o Polsce.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *