Dwa poidełka, dwie epoki.


Gdy dobre 100 lat temu z okładem u zbiegu obecnych ulic Złotniczej i Planetorza w Koźlu ustawiono poidełko wraz z pompami nikt nie przypuszczał,
że wytrzyma ono tyle lat w tym miejscu.
Poidełko było elementem zestawu pomp usytuowanych dla mieszkańców.
Widać to na starej pocztówce.
Jakie były powojenne losy wodotrysku nie wiem,
jednak przypominam sobie nieodległą historię jak to podczas


prac porządkowych/remontowych
w magazynie Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Kędzierzynie-Koźlu przy ul Filtrowej natrafiono na leżące pod ścianą i stertą złomu to właśnie poidełko.
Czy mogło leżeć tam od czasów powojennych?
Znalezisko odrestaurowano i ustawiono ponownie na swoim miejscu.
Było to na przełomie lat 90/2000.

Nie znam szczegółów tej całej sytuacji, operuję tu tylko swoją pamięcią.
Przeglądając strony internetowe znalazłem informację u Strażników Czasu, że nasze poidełko wykonane zostało przez firmę Bopp & Reuther Mannheim.
http://www.straznicyczasu.pl/viewtopic.php?t=6613
Firma ta przez lata specjalizowała się w tego rodzaju produkcjach.
Jeżeli zagłębicie się w czeluście internetu znajdziecie na ulicach włoskich miast np. ponad stuletnią pompę wodną wykonaną przez nich.
Np. Fontanella „Bopp e Reuther” del 1894 in vicolo Poli

Wszystkie te urządzenia łączy jedno.
Są funkcjonalne, stanowią źródło wody dla ludzi i zwierząt.
W trakcie remontu kozielskiego rynku w 2019r. zamontowano poidełko


wpisujące się w
charakter remontu i styl jaki obecnie tu zapanował.


Mamy tu więc granitową bryłę, wykonaną nie z jednego a kilku elementów . Na niej herb miasta wykonany najtańszą z możliwych metod i przycisk umożliwiający

kilkusekundowy wytrysk wody z zaworu na wierzchniej części.


Nie mamy jednak poidełka w dolnej części dla zwierząt.
Porównanie nowego poidełka ze starym wypada słabo.
Stare poidełko jest metalowe, prawdopodobnie żeliwne. Woda w nim kapie miarowo cały czas co można uznać za oszczędnościowy mankament,
ale za to skutkuje stałym dopływem świeżej wody do dolnych poideł.
Ma przestrzeń gdzie można podłożyć kubek, rękę i zaczerpnąć wody,


ma dwa dolne poidła dla zwierząt,


ma swój styl, klasę, charakter i niestety obskurny wygląd, ale to akurat można w każdej chwili zmienić.
Poidełko na rynku nie ma wielu tych cech, poza obskurą, której niestety nie można zmienić.
W dzisiejszych pandemicznych czasach raczej niewyobrażalnym wydaje się sposób czerpania wody bezpośrednio do ust.
Obydwa poidełka łączy wspólny mianownik, w ich pobliżu umieszczono kosze na śmieci.
W przypadku starego to może być zrozumiałe, miasto prawdopodobnie w ten sposób pokazuje swoją troskę o czystość miejsc zabytkowych.


Na koniec zagadka:
Ile lat wytrzyma nowe poidełko na rynku i dlaczego raczej na pewno nie będzie ich tyle ile ma stare?

O autorze:

Tomasz Rogus – zwykły człowiek, czytam i piszę po polsku, w wolnych chwilach robię filmy o Polsce.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *