O…skubane kamienice…


Gdy pod koniec lipca 2020 przechodziłem w tym miejscu zwróciłem uwagę na resztki tynku
walające się na chodniku i dziwnie oskubaną ścianę starej,
narożnej kamienicy od strony ulicy Targowej.


Fragmenty ściany ze świeżymi brakami tynków i gzymsików rozjaśniły nieco budynek, ale chyba nie o to chodziło.

Nieco później w kolejnej kamienicy, tym razem już od strony ul. Limanowskiego zauważyłem podobną sytuację.

Ewidentnie odpadły kawałki tynku wraz z obrzeżami okien.
Nie myślałem jednak, że jest to działanie celowe do czasu aż dzisiaj natrafiłem na kolejne kawałki ozdobnego obrzeża okiennego
narożnej kamienicy tym razem od strony ul. Limanowskiego.

Fragmenty leżą sobie na parapecie okna, a inne kawałki pod nim na chodniku.
I wtedy podbiegła do mnie wiewiórka z kozielskiego parku i tak do mnie mówi:
– Ci z ADM-u to zbili, bo się wszystko sypało na chodnik i na ludzi. Z miesiąc temu to było.
I zobacz pan jak niedokładnie zbili tynki, że wczoraj te kawałki znowu odpadły – wiewiórka wskazała moje dzisiejsze odkrycie
– Głupia wiewiórka – pomyślałem – kto by swoją własność tak niszczył, przecież wystarczy wyremontować, systematycznie dbać…

Nie ma z tego spotkania z wiewiórką morału żadnego. Nasuwa się kilka pytań, a jedno zasadnicze :
Jak można w mieście gdzie wydatki na remonty publiczne idą w grube miliony doprowadzić komunalne budynki do takiej ruiny ?

Nie chcę znać odpowiedzi i wolę nie wierzyć wiewiórce.

O autorze:

Tomasz Rogus – zwykły człowiek, czytam i piszę po polsku, w wolnych chwilach robię filmy o Polsce.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *