O zasadności czyszczenia rowu z rana słów kilka…

Wiosna wszędzie.
Na polach Dębowej oziminy wyciągają leniwie głowy źdźbeł ku pierwszym promieniom słońca. Ptaki śpiewają, kaczki fruwają, łabędzie nie zawracają.
Bocianów u nas jeszcze nie widać.

Ale co tam..?

 

Przy drodze widzę jakiegoś pana grzebiącego w rowie.

 

Dębowa, czyszczenie rowów melioracyjnych.

To pan Zbyszek.
Razem z kolegami pracuje przy oczyszczaniu rowów melioracyjnych.

 

Dębowa, czyszczenie rowów melioracyjnych.

– Czyścimy rowy żeby woda lepiej przepływała. Szczególnie dokładnie robimy to w okolicach przepustów pod drogami. Nie mogą one być zatkane bo grozi to wylaniem wody na pola.
– Jaka metodę stosujecie do czyszczenia rowów?
– Tam gdzie jest łatwiej to kosimy kosą spalinową, a w innych miejscach wycinamy zwykłą kosą i wybieramy łopatą osad z dna rowu.

 

Dębowa, czyszczenie rowów melioracyjnych.

– Na długo wystarcza takie czyszczenie? Przecież te rośliny odrosną wkrótce.
– Chyba nie, żeby rów był drożny i czysty przez cały rok trzeba by tę czynność powtarzać przynajmniej 3 razy w sezonie wegetacji roślin.
– Czy w tym roku będziecie jeszcze to powtarzać?
– Na razie nie wiem.
– Dlaczego pracujecie teraz z rana?
– Bo proszę pana, rowy najlepiej czyści się rano.

 

Dębowa. Tak wygląda wyczyszczony rów.

– Dziękuję za rozmowę.

O autorze:

Tomasz Rogus – zwykły człowiek, czytam i piszę po polsku, w wolnych chwilach robię filmy o Polsce.

Zobacz wszystkie artykuły autora

One Comment on “O zasadności czyszczenia rowu z rana słów kilka…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *