Matury będą, nawet jeśli nie zakwitną kasztany.

Kędzierzyn-Koźle. Obumierający kasztanowiec w parku w sąsiedztwie ulicy Głubczyckiej.

Kasztany zawitały do Europy  w XVI-XVII wieku jako drzewa ozdobne. Przez wieki zdobiły nasze parki i ulice. Niestety od połowy lat 80-tych ub. wieku padają ofiarą szkodnika. Sprawca kasztanowej destrukcji to niepozorny, niespełna 3-mm motyl nocny szrotówek kasztanowcowiaczek.
Motylek przechodzi 3 – 4  fazy rozrodcze w ciągu roku.  Zimuje w niesprzątanych liściach


opadających z drzewa. Jest odporny na niskie temperatury, a te wysokie przyspieszają rozmnażanie.
Samica składa 20 – 40 jaj przy głównym unerwieniu liścia. Następnie larwy żerując na liściach doprowadzają do ich obumierania. Pierwszy taki cykl odbywa się w kwietniu i dlatego zanim zakwitną kasztany już obserwujemy miejscowe brązowienie liści a w konsekwencji ich obumieranie.
Drzewo naturalnie nie jest w stanie się obronić.
Następują zakłócenia cyklu życiowego i zdarza się często, że drzewo zakwita ponownie jesienią. To jednak prowadzi do jego osłabienia i w konsekwencji po kilku latach takich anomalii kasztanowiec obumiera.
I tak „motylek” w całej Europie doprowadził do kasztanowej katastrofy. Np w kilka lat od zaatakowania kasztanowców w Berlinie wycięto większość z 48 tysięcy drzew.
Istnieje kilka metod walki ze szkodnikiem.
Najbardziej nam znaną jest usuwanie opadniętych, zarażonych liści. Należy je spalać lub kompostować, albowiem w nich zimuje szkodnik w stadium poczwarki. Skuteczność tej metody zależy od dokładności w sprzątaniu.
I jest istotna, bo motylek potrafi przenosić się na odległość kilku kilometrów niesiony wiatrem, lub np przewożony na samochodach.
Naturalnymi przeciwnikami szrotówka kasztanowcowiaczka są sikorki i parazytoidy – pasożytnicze owady.
Niestety pasożyty są mało skuteczne a sikorki z racji liczebnie słabej populacji nie są w stanie zniszczyć więcej niż 3% larw szkodnika.
Istnieją także chemiczne metody walki ze szkodnikiem.
Opaski zakładane na pień drzewa działające na zasadzie lepu.
Wstrzykiwane do pnia lub stosowane w formie oprysku insektycydy.
Iniekcja do gruntu pod koroną drzewa specjalnego środka owadobójczego.

Dlaczego piszę o tym?
U mojej kuzynki przed domem rośnie kasztanowiec. Jego wiek można ocenić na ponad 100 lat. Gdy na podwórku pojawiły się obumierające liście cała rodzina podjęła starania by ratować kasztanowca. Obecnie nie uświadczysz tam opadłych liści o żadnej porze roku. Drzewo ma się świetnie, sprawia radość kwiatami wiosną i kasztanami jesienią. A także niweluje wyspę ciepła jaką niechybnie byłoby wystawione do słońca podwórko przed domem.

Gdy kilka tygodni temu byłem w Urzędzie Miasta w Kędzierzynie-Koźlu i rozmawiałem z pracownikami Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa poruszyłem temat kozielskich kasztanowców.
Jak wyglądają kasztanowce w Koźlu nie muszę chyba nikomu mówić, można się o tym przekonać spacerując np w okolicy Urzędu Miasta, dawnego gimnazjum, czy też parku.
Jak dowiedziałem się w WOŚiR problem już został zauważony i miejski ogrodnik będzie podejmował w tej sprawie działania.
Obecnie miasto wydaje 4,2 mln zł pozyskanych z funduszy zewnętrznych na poprawę zieleni. Projekt ten jest szeroko znany mieszkańcom Kędzierzyna-Koźla.
Nic nie wskazuje na to by na etapie tworzenia projektu pomyślano o kasztanowcach.
Patrząc na ich opłakany stan można wysnuć wniosek, że nie myśli się o nich wcale. Sadząc po wyglądzie naszych kozielskich kasztanowców nie zostało im już wiele lat życia.
Dodatkowym zagrożeniem dla drzewostanu kozielskiego jest fakt, że szrotówek żeruje też na klonach. I niestety w Koźlu widać już pierwsze tego efekty.
Nie jestem specjalistą, daleko mi też zapewne do wiedzy jaką dysponuje miejski ogrodnik, ale po analizie materiałów dostępnych w internecie doszedłem do wniosku, że samo grabienie liści jesienią to nie wszystko.
Na front walki w cichym zabójcą nocnym motylkiem powinny być rzucone wszystkie siły i środki. Inaczej do kolejnych matur mogą już nie zakwitnąć kasztany…

Źródła:
Notatnik Naukowy Instytutu Badawczego Leśnictwa – Barbara Głowacka.
Program Ochrony Kasztanowców

Kędzierzyn-Koźle. Kasztany przy ul. Piramowicza. Skoszona, zmielona z chorymi liśćmi trawa. 14.09.2017 godz. 8,00
Kędzierzyn-Koźle. To samo miejsce o godzinie 15.00. Skoszona i zmielona z chorymi liśćmi kasztanów trawa została częściowo uprzątnięta. Jedną z metod takiego uprzątania jest zdmuchiwanie z chodnika na…
Kędzierzyn-Koźle. Chodnik po przeciwnej stronie jezdni ul. Piramowicza. Tu gromadzą się chore liście kasztanowców. One nie są sprzątane.

O autorze:

Tomasz Rogus – zwykły człowiek, czytam i piszę po polsku, w wolnych chwilach robię filmy o Polsce.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *