Kwiaty pod mostem.

Kilka miesięcy minęło od chwili gdy kosztem ca 120 tysięcy złotych ozdobiono ściany pod wiaduktem kolejowym w centrum Kędzierzyna malowidłami z kwiatami.
Decyzja o pomalowaniu poprzedzona była dyskusją na portalu społecznościowym. Padały propozycje ze strony mieszkańców co powinno być namalowane na ścianach. Ostatecznie padło na kwiaty, ale to w sumie bez znaczenia. Na co by nie padło skończyłoby się tak samo jak zawsze, czyli tak jak właśnie się kończy.

 


Powodem wzbogacenia przejścia dla pieszych pod wiaduktem o malowidła wiadomej treści było ciągłe gryzmolenie po ścianach przez graficiarzy i najzwyklejszych łobuzów, którzy swoimi artystycznymi dokonaniami nie wpisywali się w wizję nowoczesnego miasta.
I właśnie po kilku miesiącach w dniu pierwszomajowego święta spacerkiem przemieszczałem się ulicami Kędzierzyna. I chcąc nie chcąc wlazłem pod wiadukt kolejowy i przypadkiem zupełnie oparłem się o ścianę wiaduktu upstrzoną finezyjnymi kwiatami. I chcąc nie chcąc upaprałem się dokumentnie wspierając rękę i łokieć na gzymsiku który jest tam pod wiaduktem.
Nie nie. Nie upaprałem się farbą.
Gzymsik pokrywa warstwa wielkomiejskiego brudu, kurzu wymieszanego ze spalinami, pyłami zawieszonym i innym substancjami ubogacającymi powietrze naszego city.

I powie ktoś: znowu Rogus się czepia..

A mnie wtedy przychodzi do głowy pani Jadzia, która kilka lat temu niemałym (zapewne) nakładem środków finansowych własnych (bo przecież nie państwowych, czyli niczyich ) wyremontowała swoją kamienicę w Koźlu.

I przypomina mi  się jak ta właśnie pani Jadzia co kilka dni, tygodni biega dokoła kamienicy z wiaderkiem i ścierką i z iście anielską cierpliwością zmywa kurz i brud pokrywający sumiennie gzymsy i parapety na jej budynku.

Obecnie ma jeszcze więcej pracy, bo przy okazji remontu kozielskiego rynku tumany kurzu wzbijane są w powietrze co chwilę przez ciężarówki przejeżdżające obok.
Dzięki dbałości pani Jadzi kamienica lśni cały czas nowością i wręcz „pachnie” świeżością, wzbudzając przy tym zachwyt przyjezdnych.

Co różni kamienicę pani Jadzi od malowideł pod wiaduktem?

Czy istotnym dla znalezienia odpowiedzi na to pytanie jest wyraz „dbałość”?

 

O autorze:

Tomasz Rogus – zwykły człowiek, czytam i piszę po polsku, w wolnych chwilach robię filmy o Polsce.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *