Kapselek szczęścia.

Bazik wyszedł przed sklep.
Pod arkadami stał zamroczony Adik i wpatrywał się z swoje dłonie. Bazik przyglądał się temu przez chwilę.
Adik przecierał zapijaczone oczy i z trudem usiłował coś dojrzeć w dłoniach.
– Co tam masz Adik?
– Harnasia, kurna szukam, nie wiem jest on tam czy nie, nic kurna nie widzę – odparł z rozbrajającą nietrzeźwą szczerością Adik.


– Poka – Bazik teraz zauważył, że Adik trzyma w ręku kapsel od piwa.
Na wewnętrznej stronie kapsla było coś napisane.
Bazik jednak nie od razu odczytał napis. Było pochmurno i rzeczywiście nawet trzeźwy miał problem z zawartością kapsla
– A to takie ważne jest? – dopytywał Bazik
– No kurna kochany, to całe szczęście moje, jak wczoraj wygrałem Harnasia to cieszyłem się jak dziecko.
– Naprawdę to wystarczy ci do szczęścia?
– Tak, już nic więcej nie potrzebuję, tylko Harnasia,
– A gdybyś wygrał milion? – Bazik wpatrywał się w Adika.
Adik wyprostował się. Jego czerwonożółte, przepite oczy zajaśniały na tle szaroziemistej opuchniętej twarzy – o kurna… to bym się cieszył, ja pierdolę, ale bym się cieszył – zareagował żywo.
Bazik wypatrzył napis w kapslu – ty Adik tu jest napisane ” Harnas 2017″ o to chodziło?
– Pierdolisz!! – Adik nie umiał powstrzymać emocji- naprawdę jest tak, czy mnie w chuja robisz?
– Naprawdę – Bazik jeszcze raz zajrzał w kapsel – Harnaś 2017 – czyli jak, masz dzisiaj szczęście?
– Człowieku, to mi życie uratowało – Adik przytulił i mocno uścisnął w garści kapselek szczęścia – idę, idę po mojego Harnasia.
Chwiejnym krokiem odszedł szczęśliwy w kierunku budy z piwem.
Taki szczęśliwy.

K 16.03.2018

 

P.S.
Gdzie kurna tam  n=w

O autorze:

Tomasz Rogus – zwykły człowiek, czytam i piszę po polsku, w wolnych chwilach robię filmy o Polsce.

Zobacz wszystkie artykuły autora

2 Comments on “Kapselek szczęścia.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *