Jeziorko pamięci.

Dębowa

Jadę samochodem z córką po jej koleżankę.
Ta koleżanka to córka mojego kolegi ze szkolnych lat, z którym nie utrzymuję, nie wiem dlaczego, od dawna kontaktów.
Mieścina mała więc dziewczyny spotkały się w życiu i razem sobie czas spędzają.
– A wiesz tato, że pierwszy raz spotkałam się z Agą jak miała

2 tygodnie i 2 dni?
– Tak, rzeczywiście i jak wspominasz tamte chwile? – przeliczyłem w pamięci.
– Wspominam? Wspaniale! Cieszę się, że teraz mam taką koleżankę.
Wracamy już z koleżanką na  pokładzie.
Mijamy pobliskie jeziorko. Zawsze mijamy je w drodze do i z domu.
– Świetne miejsce to jeziorko, pamiętam jak pierwszy raz tam szłam na piechotę, wydawało się tak daleko od miasta – rzuciła mimowolnie Aga.
– Tak, fajne miejsce – przytaknąłem – pamiętam jak pierwszy raz szedłem tam z twoim ojcem, było to 30 lat temu, dokładnie to pamiętam…

 

11.12.2015

Dębowa akwen.

O autorze:

Tomasz Rogus – zwykły człowiek, czytam i piszę po polsku, w wolnych chwilach robię filmy o Polsce.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *