Gitara gra.

Miałem napisać coś pozytywnego, niedziela jakaś taka markotna była.
Nic nie nastrajało optymistycznie, aż trafiłem na rozmówcę  i w podsumowaniu znalazłem pozytyw.
Ale najpierw przeczytajcie rozmowę.

 

 

– To prawda, że nie macie gdzie zbierać się żeby pograć, doskonalić się?
– Rzeczywiście jest z tym problem. Są jakieś godziny dla nas w MOK-u w Koźlu, ale raz że tego jest mało, bo godzinka-dwie a dwa, że nie pasuje nam. Jest to w środku tygodnia a my mamy czas ćwiczyć w weekendy. Poza tym my potrzebujemy kilkugodzinnych ćwiczeń, praktycznie czasu bez ograniczenia.
– Czyli brakuje wam miejsca, takiego undergroundu, otwartego non stop, z pełną gamą możliwości?
– Brakuje. Dlatego jak gramy to gramy na zewnątrz w miejscowości poza Kędzierzynem-Koźlem. Tam drzwi są dla nas otwarte cały czas, nie ma ograniczeń. Tam w ogóle zrobiło się ciekawe miejsce, są ciekawe koncerty, jest bardzo dobra atmosfera, nie ma tej drętwości co w Kędzierzynie-Koźlu.
– Jak to się stało?
– To chyba normalne, jeżeli nie narzuca się sztywnego schematu i daje wolną rękę to takie rzeczy same się tworzą.
– Słyszałeś o projekcie poprzedniego prezydenta Wantuły sprzed wyborów dotyczącym pomieszczenia dla młodzieży?
– Tak, to miało być gdzieś nad budynkami MZK tam miała być jakaś nadbudówka i to miało być takie luźne miejsce dla młodzieży, tam też chyba mieli być skatersi, żeby nie mokli w deszczu, czy też żeby mieli co robić w zimie. Z tego jednak nic nie wyszło.
– Czy w twojej ocenie brakuje takiego miejsca w Kędzierzynie-Koźlu?
– Obecnie to nie wiem czy takie coś ma sens, wszyscy młodzi jakich znam z Kędzierzyna-Koźla tylko patrzą aby wytrzymać tu do matury i prysnąć w świat. Do dużych miast. Nikt nie myśli poważnie o wiązaniu się z Kędzierzynem-Koźlem.
– Z czego to wynika?
– Może nie czują, że tu może spotkać ich normalne, spokojne życie. Może nie widzą perspektyw…
– A ty zamierzasz wrócić do Kędzierzyna-Koźla po zakończeniu nauki?
– Jeszcze nie wiem, na chwilę obecną nie widzę tu przyszłości.

Nie wiem czy wszyscy czytelnicy pamiętają pomysł b. prezydenta Tomasza Wantuły wprowadzony rzutem na taśmę tuż przed wyborami samorządowymi w 2014r. Powstała koncepcja utworzenia centrum kulturowego dla młodzieży poza „zasięgiem” MOK. Centrum miało powstać w rejonie budynków MZK przy zbiegu Kozielskiej z Tartaczną. Planowano nadbudowę nad jednym z budynków i tam młodzież miejska miała mieć swobodne miejsce spotkań i aktywności kulturalnej itp. itd. Mieli też znaleźć tam swoje miejsce skatersi obecnie użytkujący pasaż pomiędzy Hala Sportową a pływalnia przy al. Jana Pawła II. Mogę tu mylić się w detalach albowiem wiedza jaką posiadam o tym projekcie pochodzi z relacji młodzieży z tamtego okresu.

Jednak prezydent Wantułą nie wygrał wyborów i projekt nie doczekał się realizacji. Złośliwi mogą powiedzieć, że taki los spotyka „kiełbasę wyborczą”.

I tu po 2 latach obecnych  rządów zaskoczę Was, muszę pochwalić obecną władzę. Znalazłem pozytyw tych rządów. Magistrat nie podjął projektu i bardzo dobrze. Analizując rozmowę z moim anonimowym rozmówcą podzielicie chyba jego ocenę, że prawdopodobnie centrum stałoby bezużyteczne i puste a pieniądze wyrzucone zostały w błoto. A tak, można wydać oszczędności na inne ważne miejskie pomysły.

Dobranoc.

O autorze:

Tomasz Rogus – zwykły człowiek, czytam i piszę po polsku, w wolnych chwilach robię filmy o Polsce.

Zobacz wszystkie artykuły autora

One Comment on “Gitara gra.”

  1. Noo ale co, chłopaki sobie jakoś radzą? Wykazali minimum aktywności i sobie te próby organizują. W tej sprawie bym specjalnie nie dramatyzował. W czasach mojej młodości kapel ćwiczących w rozmaitych domach kultury było sporo, choć czasem płaciły za tę opiekę pewnymi ograniczeniami w swobodzie twórczej (takie były czasy). Jednak było też sporo kapel, które same organizowały sobie miejsca prób, bez oglądania się na decydentów miejskich. Grało się w garażach, piwnicach, na strychach, wszędzie właściwie, gdzie pojawiało się 6 metrów kwadratowych wolnej przestrzeni. Pewnie, fajniej by było mieć coś komfortowego i za free, ale… realizacja pasji czasem wymaga poświęceń. Uczy też pokonywania trudności na drodze do sukcesu 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *